niedziela, 14 stycznia 2007

Zamknięcie kolejnego cyklu szkoleń

W sobotę 13 stycznia poprowadziliśmy z Krzysztofem Truszem ostatni warsztat poświęcony szacie graficznej gazety w ramach Akademii Prasy Lokalnej. W naszych zajęciach wzięły udział kolejne 62 osoby, warsztaty trwały w sumie 80 godzin.
Już od trzech lat spotykamy się z grafikami i redaktorami gazet, by prowokować refleksję nad sposobami prezentowania treści dziennikarskich. Nie pokazujemy gotowych wzorów. Nasza metoda zajęć prowadzi uczestników do samodzielnego poszukiwania nowych rozwiązan layoutu i odkrywania własnych słabości. W czasie pracy przy komputerach i nad arkuszami papieru do szkicowania uczestnicy zajęć ćwiczą rozwiązywanie realnych problemów projektowania layoutu i formułowanie ocen. Ocenianie rozwiązań graficznych według fachowych kryteriów, rzeczowa argumentacja i gotowość słuchania innych są tak samo ważnymi kwalifikacjami redakcyjnymi, jak biegłość operowania myszą komputerową.
Warsztaty polegają na redagowaniu realnej gazety, zespołowym tworzeniu wizualizacji tego, co zobaczą na stronach czytelnicy. Redaktorzy i graficy wymyślają prawdziwe tytuły artykułów i dobierają z bogatej bazy fotograficznej zdjęcia. Tylko teksty są nieprawdziwe, dla oszczędności czasu. Zespoły uczą się rozmawiać, decydować, omawiać i szkicować pomysły graficzne (niezależnie od umiejętności rysowania!), oraz przekształcać pomysły w layouty.
Podczas zajęć powstają kolumny lepsze, niż w realnym życiu – gdyby tak mogły wyglądać polskie gazety, bylibyśmy wzorem dla innych krajów. W realnym życiu jest trochę gorzej, ale widać wyraźnie, że nie ze względu na małe umiejętności grafików, lecz niedostatki całej redakcyjnej praktyki. Często zresztą tak samo bezradni wobec złej organizacji i niskich standardów pracy zespołowej okazują się sporadycznie nas odwiedzający redaktorzy naczelni, czy sekretarze redakcji.
Ostatecznie wielu wraca do siebie i podejmuje walkę z przeciwnościami. Miło nam później słyszeć, że przyjechali po szkoleniu „odmienieni”, że zgłosili potrzebę rekonstrukcji sposobu pracy, że „namieszali w głowach” kolegom z redakcji. Nieważne, czy spowodowali jakieś trwałe zmiany na lepsze, czy tylko zdenerwowali parę osób. Dość, że dostrzegli możliwość przekroczenia rutyny.
Zamknięcie cyklu jest zarazem (jak to w cyklu) początkiem następnych projektów. O tym napiszę na stronie internetowej już wkrótce.

Uczestnicy ostatniego warsztatu APL poświęconego szacie graficznej gazety w Warszawie podczas oceny szkiców layoutu. 13 stycznia 2007.

1 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Te warsztaty przynajmniej u mnie zmienily spojrzenie nie tylko na samo tworzenie gazety ale generalnie na wszelkie projekty i dzialania. Pomysl czyli co chcemy przekazac a potem jakie srodki dobrac do tego pomyslu by osiagnac sukces - takie motto towarzyszy mi po warsztatach.