W sobotę 13 stycznia poprowadziliśmy z Krzysztofem Truszem ostatni warsztat poświęcony szacie graficznej gazety w ramach Akademii Prasy Lokalnej. W naszych zajęciach wzięły udział kolejne 62 osoby, warsztaty trwały w sumie 80 godzin.
Już od trzech lat spotykamy się z grafikami i redaktorami gazet, by prowokować refleksję nad sposobami prezentowania treści dziennikarskich. Nie pokazujemy gotowych wzorów. Nasza metoda zajęć prowadzi uczestników do samodzielnego poszukiwania nowych rozwiązan layoutu i odkrywania własnych słabości. W czasie pracy przy komputerach i nad arkuszami papieru do szkicowania uczestnicy zajęć ćwiczą rozwiązywanie realnych problemów projektowania layoutu i formułowanie ocen. Ocenianie rozwiązań graficznych według fachowych kryteriów, rzeczowa argumentacja i gotowość słuchania innych są tak samo ważnymi kwalifikacjami redakcyjnymi, jak biegłość operowania myszą komputerową.
Warsztaty polegają na redagowaniu realnej gazety, zespołowym tworzeniu wizualizacji tego, co zobaczą na stronach czytelnicy. Redaktorzy i graficy wymyślają prawdziwe tytuły artykułów i dobierają z bogatej bazy fotograficznej zdjęcia. Tylko teksty są nieprawdziwe, dla oszczędności czasu. Zespoły uczą się rozmawiać, decydować, omawiać i szkicować pomysły graficzne (niezależnie od umiejętności rysowania!), oraz przekształcać pomysły w layouty.
Podczas zajęć powstają kolumny lepsze, niż w realnym życiu – gdyby tak mogły wyglądać polskie gazety, bylibyśmy wzorem dla innych krajów. W realnym życiu jest trochę gorzej, ale widać wyraźnie, że nie ze względu na małe umiejętności grafików, lecz niedostatki całej redakcyjnej praktyki. Często zresztą tak samo bezradni wobec złej organizacji i niskich standardów pracy zespołowej okazują się sporadycznie nas odwiedzający redaktorzy naczelni, czy sekretarze redakcji.
Ostatecznie wielu wraca do siebie i podejmuje walkę z przeciwnościami. Miło nam później słyszeć, że przyjechali po szkoleniu „odmienieni”, że zgłosili potrzebę rekonstrukcji sposobu pracy, że „namieszali w głowach” kolegom z redakcji. Nieważne, czy spowodowali jakieś trwałe zmiany na lepsze, czy tylko zdenerwowali parę osób. Dość, że dostrzegli możliwość przekroczenia rutyny.
Zamknięcie cyklu jest zarazem (jak to w cyklu) początkiem następnych projektów. O tym napiszę na stronie internetowej już wkrótce.
Uczestnicy ostatniego warsztatu APL poświęconego szacie graficznej gazety w Warszawie podczas oceny szkiców layoutu. 13 stycznia 2007.
niedziela, 14 stycznia 2007
Zamknięcie kolejnego cyklu szkoleń
Przesłany przez
exPress
dnia
14.1.07
1 komentarzy
środa, 10 stycznia 2007
Nowe pomysły nowy rok
W ciągu tygodnia na stronie www.ex-press.com.pl pojawią się nowe propozycje organizacyjne szkoleń. Od roku prowadzimy zajęcia właściwie tylko w formule Akademii Prasy Lokalnej, działając na zlecenie Izby Wydawców Prasy (przepraszam autorów wcześniejszych komentarzy, ale z Izbą podpisaliśmy umowę), oraz warsztaty zagraniczne w Azji. W nowym roku zaprezentujemy trzy programy o nazwach SUPERMARKET, AUKCJA i SZKOŁA, wśród których na pewno da się wybrać odpowiedni wariant dla dużej i małej redakcji, a także indywidualnego „studenta”.
Sporo czasu zajmuje nam promocja i sprzedaż „Podręcznika projektanta gazet” – prowadzimy rozmowy z księgarzami, żeby poszerzyć listę form dystybucji (wysyłkowa przez stronę www.ex-press.com.pl i aukcje Allegro) o normalną sprzedaż w księgarniach w całej Polsce.
Współpracę w promowaniu książki zaoferowały następujące media:
– Media&Marketing Polska (opublikowali już notatkę o wydaniu podręcznika),
– wirtualnemedia.pl (czekamy na publikację informacji),
– dtp.pl (będzie recenzja i będziemy sponsorowali konkursy projektowania),
– kwartalnik „2+3D” (recenzja),
– mediarun.pl (zamieścili notatkę w newsletterze i obiecali recenzję),
– redakcja „Moda i Styl” z Pabianic (recenzja),
–czasopisma „Print&Publishing”, oraz „Visual Communication” (recenzja).
Wszystkim należą się podziekowania, bowiem nie wzięli za publikacje ani złotówki. Uznali, że książka, mająca dla nas wymiar komercyjny, ma też pozamaterialną wartość dla środowiska dziennikarskiego i graficznego w Polsce. Dziękujemy, o wszystkich publikacjach będziemy „donosili” na naszej stronie internetowej.
Przesłany przez
exPress
dnia
10.1.07
0
komentarzy
środa, 3 stycznia 2007
Wreszcie jest „Podręcznik projektanta gazet”
Są tacy, którzy dopisywali w komentarzach do moich wpisów: ...a książki ciągle nie ma. Więc mówię, że już jest!
Wydaliśmy ją własnym nakładem, co w języku nieksięgowym oznacza, że zrezygnowaliśmy z poczucia bezpieczeństwa i mamy długi. Podejrzewanie nas, że zasypialiśmy gruszki w popiele jest niesprawiedliwe i niezgodne z prawdą – wydaliśmy, kiedy udało nam się zgromadzić pieniądze. Mam nadzieję, że wszyscy malkontenci powiedzieli swoje i nikt już nie będzie nam wypominał, że czekał na „Podręcznik...” dwa lata.
Książkę sprzedajemy za pośrednictwem strony internetowej www.ex-press.com.pl, w Allegro i w warszawskiej księgarni naukowej im. Bolesława Prusa na Krakowskim Przedmieściu. Mamy nadzieję jeszcze w styczniu rozpocząć sprzedaż w innych księgarniach – lista sprzedawców będzie stale aktualizowana w internecie. Codziennie przybywa nowych czytelników. Liczę na to, że będzie przybywało jeszcze długo. Zapraszamy.
Przesłany przez
exPress
dnia
3.1.07
1 komentarzy
Chiny za górami
Już ponad miesiąc minął od naszego (mojego i Krzysztofa Trusza) powrotu z Azji. Nie zauważyłem tego prawie, bo równo z dniem naszego powrotu z drukarni przyjechał „Podręcznik projektanta gazet”. Nie było czasu na pokazywanie zdjęć i relację z azjatyckich seminariów, bo sprzedaż książki wydaje się ważniejsza.
Krótka impresja o naszym z Krzyśkiem pobycie w Tadżykistanie i Kirgizji znalazła się w moim blogu wirtualnemedia.pl, więc tu nie będę się powtarzał. Powiem tylko, czego nie ma w WM: że prowadziliśmy trzy seminaria warsztatowe w miastach Chodżent, Talas i Osz. Uczestniczyło w nich 36 redaktorów i grafików z lokalnych, prywatnych gazet.
Sponsorem programu było polskie ministerstwo spraw zagranicznych, za pośrednictwem działającego w między innymi w centralnej Azji Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego. Za podróż do Azji jesteśmy też winni podziękowanie Izbie Wydawców Prasy, która poleciła nasze skromne osoby organizatorom seminariów. W ramach programu zostawiliśmy w lokalnych ośrodkach wspierania rozwoju środków masowego przekazu sześć komputerów z oprogramowaniem graficznym (QuarkXPress). Przy użyciu tych komputerów uczyliśmy podstaw Quarka i elementarnych zasad projektowania stron gazety.
Metoda prowadzenia zajęć przypominała nasze polskie warsztaty, np. w ramach Akademii Prasy Lokalnej. Umiejętności sluchaczy były bardzo zróżnicowane, niektórzy mieli dotąd niewiele kontaktu z komputerem. Jeśli dołożyć do tego nieprzewidywalne kłopoty techniczne, zmuszające nas do szybkich zmian metod prowadzenia zajęć, można uznać, że nie było lekko. Jednak efekty w postaci poprawnych rozwiązań layoutu okazały się porównywalne z tym, co pamiętamy z Polski. Decydowało ogromne zaangażowanie i upór uczestników.
Przywieźliśmy mnóstwo zdjęć, wspomnienia ciepłych, przyjaznych ludzi i niebywałej przyrody. Gościliśmy w dwóch tadżyckich domach i czuliśmy się w nich wyjątkowo dobrze; inaugurowaliśmy w towarzystwie trzech Polek, dwóch Rosjan, Kirgiza i Włocha (Piemontczyka – przepraszam cię Mauritzi) z rodziną kawiarnię artystyczną w Dolinie Fergańskiej, u wrót Chin, na Jedwabnym Szlaku; zobaczyliśmy, jak się robi gazety w byłej sowieckiej republice, w krajach niedoboru techniki; i popatrzyliśmy na oddzielający nas od Chin masyw Tien Szan na nieodległym horyzoncie.
Przesłany przez
exPress
dnia
3.1.07
1 komentarzy