Więźniowie (przepraszam, osadzeni) w zakładzie karnym w Czerwonym Borze, koło Łomży, wydają gazetę „Echo C-Boru” – niewielki biuletyn A4 drukowany na czarno-białej drukarce i kolportowany jako plik luźnych kartek na terenie więzienia (zakładu karnego, kryminału). Aktywność więźniów (będę jednak używał języka z wolnego świata) była już przedmiotem artykułu w „Polityce”, choć artykuł dotyczył raczej radiowęzła.
Szkolenie dla kandydatów do zespołu redakcyjnego zamówił więzienny wychowawca – opiekun redakcji.
Tydzień przed Wigilią pojechałem wraz z Andrzejem Harasimiukiem, naczelnym „Tygodnika Siedleckiego”, na spotkanie za murami. Mieliśmy pomóc zorganizować mniej więcej sprawnie działającą redakcję i dostarczyć trochę przynajmniej wiedzy o tym, na czym polega gazeta. Wszystko w kilka godzin. Czy się udało, zobaczymy, według mnie mają szansę.
Ciekawe tylko, czy dyrekcja zakładu wie na co zezwoliła – kandydaci na więziennych dziennikarzy chętnie rozmawiali o WOLNOŚCI słowa, OGRANICZENIU SWOBODY wypowiedzi i PORADNICTWIE dla osadzonych.
Na wszelki wypadek nie próbowaliśmy dociekać kto z uczestników seminariów ma jaki wyrok i za co. Baliśmy się, źe trudniej przyjdzie nam rozmawiać o sprawach zawodowych. Już w drodze do bramy mimochodem padły informacje o 15- i 25-letnich wyrokach. Wypada życzyć im sukcesów?
niedziela, 21 grudnia 2008
Z Boru i zza muru
Przesłany przez
exPress
dnia
21.12.08
Etykiety: gazeta w więzieniu, szkolenia, szkolenie w Polsce
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz