poniedziałek, 11 lutego 2008

Kirgiskie talenty

Seminarium dziennikarskie w Kirgistanie miało dwa etapy: wstępny, poświęcony podstawom dziennikarstwa i zaawansowany, dotyczący zasad pracy redakcji. Między nimi oglosiliśmy konkurs na reporteż lub wywiad opublikowany między zajęciami. Szczerze mówiąc nie mieliśmy dotąd wielkiej wiedzy o poziomie tekstów w gazetach lokalnych Kirgistanu. Zajmowaliśmy się raczej doborem treści, tytułami, tematyką, nie formą dziennikarską. Konkurs był pierwszą okazją analizy sposobu pisania artykułów i talentu reporterów.
Winiki, przyznaję, przeszły nasze oczekiwania. Znaleźliśmy wśród uczestników seminariów przynajmniej jednego doskonałego dziennikarza śledczego i przynajmniej jedną doskonałą reportażystkę. Mogliby bez kłopotów pracować w dowolnej europejskiej redakcji. Bez cienia kompleksu prowincji.
Niewątpliwie warto rozwijać te możliwości, które prezentują dziennikarze w regionach Talaskim i Oszskim, które reprezentowali uczestnicy seminariów. Niektórzy z nich pozakładali własne gazety i mam nadzieję, że przetrwają na tym kapryśnym rynku o niejasnych regułach gry. W planach jest poszerzenie zasięgu szkoleń o kolejny region. Przydałoby się też odnowienie programu dla Tadżykistanu, który przerwano w ubiegłym roku z powodu obcięcia funduszy. Teraz trzeba będzie zaczynać od początku.
Planów polskiego organizatora szkoleń, Wschodnioeuropejskiego Centrum Demokratycznego jeszcze nie znam, ale mam nadzieję na rozwój, bowiem wyjazdami azjatyckimi zainteresowani są także eksperci pracujący na Ukrainie.

Podsumowanie Ukrainy

W programie szkoleń dla dziennikarzy lokalnej prasy ukraińskiej w 2007 roku wzięli udział: Marek Trzebiatowski, Andrzej Fedorowicz, Grzegorz Lindenberg i inni. Ja w końcu nie pojechałem na Ukrainę, ze względu na kolidujące terminy seminariów w Polsce i w Kirgistanie. Współpracowaliśmy z kilkuosobową grupą trenerów ukraińskich, dowodzoną przez Katię Łabę.
Polscy eksperci wzięli udział w seminariach przygotowanych przez stronę ukraińską i samodzielnie odwiedzili kilka redakcji na wschodniej Ukrainie, jako konsultanci. Trzeba przyznać, że pierwsze doświadczenia zberaliśmy w niemałym organizacyjnym bałaganie. Zawinił brak jasnej struktury, zbyt skromna wiedza o realiach i kłopoty w porozumiewaniu się między stroną polską a ukraińską. Mimo tych trudności zaplanowane zadania udało się zrealizować i, co najważniejsze, wszyscy zadeklarowali wolę dalszej współpracy.
Program 2008 roku ma nowego koordynatora, Michała Okaryńskiego z Ukrainy. Szczegóły powstają równolegle po obu stronach granicy i, mam nadzieje, pozwolą lepiej sie przygotować. Polska strona wejdzie z własnymi blokami zajęć do programów ukraińskich i autorskimi seminariami, między innymi na temat aktywności w internecie i grafiki prasowej. Zajęcia ukraińskie poprowadzi ta sama grupa ekspertów; być może ze wsparciem Agnieszki Niczewskiej, pracującej dotąd tylko w Kirgizji.
Liczymy na to, że zajęcia rozpoczną się w maju 2008 (to planowany termin uruchomienia środków finansowych). Program szkoleń dziennikarskich na Ukrainie, realizowany przez Wschodnioeuropejskie Centrum Demokratyczne (EEDC) będzie, jak w ubiegłym roku, finansowany przez Misterstwo Spraw Zagranicznych RP.