W listopadzie 2007 było już trochę bardziej emocjonująco niż we wrześniu. Nasz przejazd przez przełęcz w drodze z Biszkeku do Talasu wypadł w czasie zamieci snieżnej. Przez chwilę obawialiśmy się, że wyjazd z doliny, w której leży miasto Talas, będzie niemożliwy. Stało się inaczej - kiedy już zrezygnowaliśmy z jazdy samochodem przez góry do Oszu, miasta kolejnego seminarium, wyszło słońce i śnieg stopniał. Na filmie nie widać chwili, kiedy podczas kolejnej mijanki z samochodem z naprzeciwka doszło do małego wypadku. Nasz samochód wpadł w poślizg i uderzył prawym bokiem w jadącą w tym samym kierunku ciężarówkę. Nikomu nic się nie stało, ale kierowca poniesie pewnie koszt prac blacharskich. Do Talasu dojechaliśmy bez problemów. Osobą poddawaną stresom podróży (ekspertem, który przyjechał ze mną na to seminarium) była tym razem Agnieszka Niczewska, której głos słychać czasem zza kadru.
środa, 19 grudnia 2007
Zimowe przejścia
Przesłany przez
exPress
dnia
19.12.07
Etykiety: szkolenia w Azji
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarzy:
Prześlij komentarz